• Czarne i czerwone buty ze skóry z liści ananasa- Pinatexu.
    Bohema clothing,  MODA,  POLSKIE MARKI,  SLOW FASHION

    Czy skóra z liści ananasa wkrótce zdetronizuje tradycyjną skórę? 

    Wydaje się, że w świecie, w którym liczy się „mieć”, a nie „być” kwestie etycznej i zrównoważonej mody schodzą na dalszy plan. Przemysł modowy urasta do rangi krwiożerczej bestii, dla której liczy się wyłącznie wielomiliardowy zysk, a troska o środowisko naturalne i niepokój o dalsze losy planety to szukanie „dziury w całym”. Wierzcie mi – jeszcze do niedawna tak było. Dziś jednak jasno i wyraźnie widzimy, że w ciągu kilkudziesięciu lat zbyt sobie pofolgowaliśmy, a rozpasany do granic możliwości konsumpcjonizm zaczyna zbierać żniwo. Branża mody spuszcza z tonu, bije się w pierś, pokornie spuszcza głowę i szuka nowych, ekologicznych rozwiązań, które (chociażby w najmniejszym stopniu) ulżą zniszczonej Matce Ziemi. Czy skóra z liści ananasa, czyli Pinatex okaże się modowym superbohaterem i otworzy nowy rozdział w branży mody? *** Czas na alternatywę dla tradycyjnej skóry? Jeszcze do niedawna uosobieniem luksusu dla większości ludzi na świecie były futra i naturalne skóry – cztery lata temu światowy rynek akcesoriów skórzanych wart był aż 46 miliardów dolarów – to jednak nie koniec –  szacuje, że do 2022 roku jego wartość przekroczy 100 miliardów dolarów. Rynek skórzanych dóbr luksusowych to żyła złota, ale w ciągu ostatnich kilku lat wiele się zmieniło – najpopularniejsze domy mody…

  • Sukienki z różnych materiałów odzieżowych, które nosimy. Pomarańczowa sukienka z wiskozy i granatowa sukienka z lnu.
    MODA,  SLOW FASHION

    Zerknij na metkę, czyli rzut oka na materiały, które najczęściej nosimy

    Według mojego pierwotnego założenia ten artykuł miał opowiadać o tym, jak bardzo szkodliwy i paskudny jest poliester. Byłam bojowo nastawiona, doskonale wiedziałam, co złego mogę powiedzieć o tym syntetycznym materiale i wierzcie mi – naprawdę chciałam dać mu do wiwatu. Mój misterny plan jednak nijak miał się do rzeczywistości, bo kiedy zagłębiłam się w tematykę materiałów, które najczęściej nosimy, to zrobiłam wielkie oczy. *** Nie taki diabeł straszny? Poliester jest zły i szkodliwy, to fakt, ale powszechnie lubiana i wychwalana bawełna też ma swoje za uszami, a ceniona przez wielu wiskoza wcale nie jest od niej lepsza. W tym wypadku potyczka jeden na jeden z poliestrem nie miała najmniejszego sensu, dlatego musiałam ugryźć temat w inny sposób. W branży mody nie ma idealnego materiału „bez skazy”, postanowiłam więc raz na zawsze rozprawić się z najpopularniejszymi tkaninami goszczącymi w naszych szafach, z ich wadami i zaletami. Kiedy powiem sobie dość? Co jest największym problemem współczesnej mody? Szkodliwe, syntetyczne materiały, zatruwające środowisko fabryki, a może nieetyczna produkcja? Jej zmorą jest brak umiaru i racjonalnego podejścia do kupowania, bo przecież (modnych) ubrań nigdy dość – konsumujemy i produkujemy ubrania  na potęgę i tu jest pies pogrzebany. W kontekście rozmów na temat przemysłu modowego…

  • MODA

    Szkiełko i oko, czyli opowieść o okularach przeciwsłonecznych

    Niekwestionowany symbol lata, ulubiony gadżet gwiazd i celebrytów, najlepszy sposób na podrasowanie stylizacji? Okulary przeciwsłoneczne! Szturmem podbiły modę i popkulturę, zyskały miano jednego z najbardziej stylowych akcesoriów i rozkochały w sobie rzesze ludzi. I choć dziś wydaje się nam, że są wynalazkiem XX wieku, to ich historia sięga dużo, dużo dalej. Co je łączy z chińskim wymiarem sprawiedliwości, Eskimosami i… chorobą weneryczną? Już wszystko tłumaczę! *** Sędziowie i spółka Będziecie zaskoczeni, ale pierwsze okulary najprawdopodobniej zostały wynalezione w Chinach w XII wieku – były to lekko przydymione, płaskie płytki kwarcu ( wyobrażam je sobie jako coś na kształt lennonek). Jaką pełniły funkcję? Poprawiały widzenie, chroniły przed palącym słońcem? Zdecydowanie nie: mówi się, że oczy zdradzają zbyt wiele, dlatego pierwsze okulary były formą kamuflażu – ukrywały emocje i reakcje sędziego podczas procesu. Kolejnymi „miłośnikami” okularów przeciwsłonecznych byli Inuici, czyli Eskimosi. Ostre słoneczne światło odbijające się od śniegu i lodu raziło ich oczy, dlatego znaleźli na to sposób – z kości lub z drewna konstruowali coś na kształt okularów. Stworzony przez nich wynalazek nie miał szkieł, ale  jedynie wydrążone poziome szpary, dzięki którym promienie słońca nie były tak dokuczliwe. Kiedy powstały okulary przeciwsłoneczne z prawdziwego zdarzenia? W 1752 roku stworzył je Brytyjczyk…

  • Letnia sukienka.
    STYLIZACJE

    Letnia sukienka w wielkim mieście

    Bywają dni, kiedy podchodzę do szafy i mechanicznie wyciągam z niej proste spodnie i biały t-shirt. Wkładam ulubione mokasyny, włosy związuję w luźny kucyk, na nos wkładam duże okulary, a jedyną biżuterię stanowi złoty zegarek. Czasami jednak mam ochotę zaszaleć, porzucić na moment minimalizm, włożyć coś, co podkreśli moją sylwetkę i pozwoli mi poczuć się super kobieco. To idealny czas na wyciągniecie z szafy letniej sukienki. *** Upalne dni rządzą się swoimi prawami, dlatego gdy temperatura wzrasta do 30 stopni, bez żalu rzucam w kąt długie spodnie. Do gry wkraczają letnie sukienki i klapki, które w gorące dni stanowią mój codzienny uniform. Kiedy chodzę do pracy, najczęściej decyduje się na te luźne o długości midi, uwielbiam kopertowe kroje i długie rękawy (wierzcie mi, 90% moich wszystkich sukienek tak wygląda). Weekend to już zupełnie inna bajka – stawiam na kobiecość, odkryte ramiona i mocno podkreśloną talię. „To coś” Długo marzyłam o prostej, dopasowanej sukience, która będzie miała w sobie „to coś”. Sklepy kuszą bogatym wyborem, ale w gąszczu falbanek, stylu boho i poliestru trudno mi było znaleźć coś dla siebie. Kilka miesięcy temu, zupełnie przez przypadek w Zarze wpadł mi w oko ciekawy wzór. Niczym rasowy myśliwy chwyciłam wieszak i….zobaczyłam na…

  • Różowa satynowa opaska do włosów Zoria Koncept.
    MODA,  POLSKIE MARKI,  SLOW FASHION,  Zoria Koncept

    Opaski niczym talizmany – poznajcie Zoria Koncept

    W rankingach najgorętszych trendów sezonu wiosna-lato 2019 nie mają sobie równych, pojawiają się na wybiegach luksusowych marek, lansują je modowe magazyny i blogerki, szturmem podbijają sieciówki i ulice. Opaski do włosów, bo o nich mowa, to w lipcu 2019 nieodłączny element stylizacji. Na polskim rynku co rusz pojawiają się nowe marki serwujące morze dodatków, które w mig mają podbić serca modowych maniaczek. Większość z nich nie wzbudza mojego entuzjazmu, ale w gąszczu różnorodnych brandów odkrywam coś, co zachwyca mnie delikatnością, skromnością i prostotą. Zoria Koncept to marka tworząca opaski i akcesoria do włosów zupełnie inne niż wszystkie. *** Kiedy wchodzę na stronę internetową marki Zoria Koncept, bez reszty zatapiam się w sielankowych zdjęciach akcesoriów do włosów (ich autorką jest utalentowana Ada Gruszka). Magiczny, zielony ogród, kwiaty, dziewczęce sukienki, pełna naturalność. Z fotografii bije lekkość i bezpretensjonalność, a brylujące na nich satynowe opaski i akcesoria do włosów zachwycają swoją elegancją i prostotą. Są oryginalne, stylowe i ponadczasowe, czarują delikatnością. Marka jest młoda, świeża i szalenie interesująca – wszystkie akcesoria wykonywane są ręcznie w Polsce, a dewizą jej założycielek jest dbałość o detale i ogromna pasja. Wrodzona ciekawość nie pozwala przejść mi obojętnie obok Zoria Koncept, dlatego proszę założycielki o wywiad. Chcę…

  • MODA,  SLOW FASHION

    Dlaczego przestałam lubić ubrania, czyli zwrot w stronę slow fashion

    Jeszcze do niedawna naiwnie sądziłam, że szafa pełna modnych ubrań i dodatków zapewni mi radość i szczęście. Dziś doskonale zdaję sobie sprawę, że to brzmi absurdalnie i kompletnie idiotycznie, wiem też, że padłam ofiarą rozpasanego konsumpcjonizmu, który mocno ograniczał moje racjonalne myślenie. Cóż – nie ja pierwsza i z pewnością nie ostatnia. Jakiś czas temu, kiedy stanęłam przed moją przepełnioną szafą, poczułam się zmęczona, sfrustrowana i bezsilna. Byłam zła – zła głównie na siebie. Za to, że nie potrafię zapanować nad wydatkami, za to, że daje się wodzić za nos trendom, za to, że jestem podatna na reklamy, za to, że widząc na wystawie sklepu słowo „sale”, kompletnie tracę rozum. Najbardziej zła byłam jednak o to, że jestem egoistką i kompletną ignorantką, która w nosie ma los środowiska i Ziemi. Uznałam więc, że czas iść po rozum do głowy. *** Miłe złego początki Zacznijmy jednak od początku. Kiedy kilka lat temu zakładałam mojego pierwszego bloga modowego (który na szczęście nie odniósł sukcesu ;p) przyjęłam fatalną taktykę – pokazywałam na nim dziwne i wymyślne stylizacje, które nijak miały się do mojej osobowości, stylu i dobrego samopoczucia. Ubierałam się, wychodziliśmy na zdjęcia, a po powrocie natychmiast przebierałam się w swoje „normalne ubrania”. …