• Normcore, zwyczajny sposób ubierania.
    LIFESTYLE,  MODA,  TRENDY

    Normcore, czyli hardcore’owo normalny trend

    Choć na zdjęciach street fashion z Fashion Weeków prym wiodą fantazyjne stylizacje z najnowszymi trendami w roli głównej, to „zwykli śmiertelnicy” nie brylujący na ulicach Stolic Mody stawiają na wygodę i funkcjonalność w postaci oversize’owych płaszczy, prostych jeansów, basicowych bluz, białych sneakersów i wełnianych czapek beanie. Dlaczego? Współczesna moda uwodzi i hipnotyzuje, ale równie często męczy i przytłacza, jest szalenie konsumpcjonistyczna i dyktatorska. Nowy sezon, nowe trendy, nowy kolor sezonu, nowy must have. W dobie wszechobecnego pędu człowiek tęskni za prostotą i potrzebuje czegoś… ekstremalnie normalnego. Na ratunek przychodzi normcore. *** Nic nowego? Podchodząc do sprawy z czysto logicznego punktu widzenia, „zwyczajny” sposób ubierania się nie jest niczym nowym i odkrywczym – w końcu ludzie, którzy nie przejmują się tym, co dyktują wybiegi i modowe magazyny istnieją od zawsze. W kwestii ubioru stają na wygodę i funkcjonalność, nie zaprzątają sobie głowy najnowszymi trendami, bo najzwyczajniej w świecie mają ciekawsze rzeczy do zrobienia. Skoro więc „normalny” styl ubierania się nie jest niczym odkrywczym, to dlaczego w modowym słowniku nagle pojawiło się pojęcie „normcore”? Wszystko zaczęło się w 2013 roku, kiedy to nowojorska agencja K-HOLE zajmująca się przewidywaniem trendów w swoim raporcie umieściła słowo „normcore” i ogłosiła, że nadchodzi nowy styl życia.…

  • Moda zrównoważona jest trendem długoterminowym.
    SLOW FASHION

    Moda zrównoważona, czyli jaka?

    W maju 2007 magazyn Vogue opublikował tekst „Earth to fashion”, w którym pada stwierdzenie, że zrównoważona moda wydaje się nie być trendem krótkoterminowym, ale takim, który może przetrwać wiele sezonów. Napisane 13 lat temu zdanie stało się zapowiedzią rewolucji w branży fashion i zapoczątkowało wnikliwe przyglądanie się szeroko pojętej modzie. Dziś, w styczniu 2020 roku sformułowanie „moda zrównoważona” jest odmieniana przez wszystkie przypadki. *** Rok przełomów w branży mody? W 2019 roku w temacie zrównoważonej mody działo się naprawdę sporo: na początku roku uruchomiono sojusz ONZ na rzecz zrównoważonej mody, w czerwcu Francja wprowadziła zakaz niszczenia niesprzedanych dóbr modowych, oraz zobligowała producentów i sprzedawców do przekazywania darowizn, ich ponownego wykorzystania lub recyklingu, w lipcu Szwedzki Fashion Week został odwołany z powodów ekologicznych, na sierpniowym szczycie G7 uchwalono „Fashion Pact” – ponad 150 modowych marek wyraziło chęć działań na rzecz poprawy środowiska naturalnego, sieciówkowi giganci tacy jak H&M i Zara zadeklarowali konkretne kroki w stronę zrównoważonej mody (m.in. stosowanie tkanin wyprodukowanych w sposób zrównoważony), a w popularnych sklepach z ubraniami często pojawiają się pojemniki na niechciane ubrania. Co szalenie istotne, wszystko wskazuje na to, że 2020 rok może być jeszcze bardziej przełomowy – raport The State of Fashion 2020 jasno komunikuje,…

  • Czarne botki i szpilki ze skóry z kaktusa Bohemian Clothing.
    Bohema clothing,  MODA,  POLSKIE MARKI

    Buty ze skóry z kaktusa? Proszę bardzo!

    Choć na pierwszy rzut oka pojęcie „skóra roślinna” wydaje się paradoksem, to polska marka Bohema Clothing (po raz kolejny!) udowadnia, że wegański, ekologiczny i wyprodukowany z roślin surowiec staje się poważną konkurencją dla zwierzęcej skóry. Zaczęło się od wykorzystywania skóry wyprodukowanej z liści ananasa, pod koniec grudnia 2019 roku marka Bohema Clothing zrobiła kolejny krok do przodu i… wypuściła na rynek buty ze skóry z kaktusa. *** Moda z zasadami Kiedy czytamy informację prasową otrzymaną od Bohema Clothing, naszą uwagę przykuwają trzy pojęcia: ekologia, zrównoważone podejście do mody i ręczna, rzemieślnicza produkcja. Marka nie tylko mówi o swoich priorytetach, ale każdym nowym produktem udowadnia, że tworzona w Polsce moda może być piękna, innowacyjna i co najważniejsze: wolna od okrucieństwa. Dbamy o to, aby wszystkie nasze produkty wytwarzane były w sposób odpowiedzialny i świadomy, z poszanowaniem planety, zwierząt i wszystkich ludzi mających z nimi do czynienia – zarówno tych, którzy je tworzą, jak i tych, którzy je noszą. To jest dla nas zrównoważona moda – mówi nam Wioletta Wiertel, Communication Manager marki. Prawdziwym przełomem na rynku były buty wykonane ze skóry ananasa – pisaliśmy o nich w sierpniu (zobacz nasz wpis o butach ze skóry z liści ananasa) i już wtedy byliśmy…

  • 3 kolekcja biżuterii ParelParel inspirowana twórczością Clode Lalanne.
    Parel Parel,  POLSKIE MARKI

    Zakochane w sztuce, czyli trzecia kolekcja biżuterii ParelParel

    Najpierw sztuka starożytna, chwilę później Salvador Dali i Mae West, teraz botaniczno-surrealistyczne inspiracje prosto od francuskiej artystki Claude Lalanne. Projektantki biżuteryjnej marki ParelParel nie kryją swojej miłości do sztuki, a ich trzecia kolekcja jest najlepszym dowodem na to, że subtelna biżuteria doprawiona szczyptą fascynacji współczesną sztuką, jest połączeniem idealnym. *** Sztuka jest nam szalenie bliska i ma ona ogromny wpływ na projekty ParelParel. Nasze wyjazdy zagraniczne często podporządkowane są wyłącznie wystawom, jakie w danym czasie odbywają się na świecie. Najbardziej inspiruje nas okres secesji, art nuvo oraz sztuka współczesna, w ostatnim czasie pochylamy się nad pracami surrealistycznymi, pozwalającymi wyjść poza przyjęte normy społeczne, burzące porządek rzeczywistości – od takiego stwierdzenia rozpoczyna się rozmowa z założycielkami marki. Fascynacja sztuką to nieodłączny element każdej kolekcji ParelParel. Tym razem projektantki wzięły na warsztat twórczość francuskiej artystki Claude Lalanne, której znakiem  rozpoznawczym są motywy flory i fauny okraszone nutą surrealizmu i szczyptą secesji. Artystka tworzyła w charakterystyczny  sposób – jej dzieła  często powstawały z naturalnych kwiatów, liści i gałęzi, zalewanych miedzią lub pozłacanym brązem. Nasza nowa kolekcja jest hołdem dla życia i twórczości niedawno zmarłej artystki Claude Lalanne, francuskiej rzeźbiarki i projektantki, której prace podziwiałyśmy od lat. Nie miałyśmy wątpliwości, że trzecia kolekcja ParelParel…

  • Czarna koszula Bella Dots od Karolina Naji.
    Karolina Naji,  POLSKIE MARKI

    Koszule Karolina Naji, czyli paryski szyk made in Poland

    O białej koszuli powiedziano już wszystko – że jest klasyczna, ponadczasowa, niezbędna w szafie każdej kobiety. W końcu to podstawa stylizacji, idealna zarówno na co dzień, jak i od święta, niezależnie od pory roku. Niektórzy mówią, że im prostsza, tym lepsza, inni wybierają szalone wariacje z bufiastymi rękawami i falbanami w roli głównej. Czy jest coś pomiędzy opcją numer jeden a opcją numer dwa? *** Jakiś czas temu, gdzieś na Instagramie natknęliśmy się na reklamę koszul – zmysłowe ujęcia, przepiękna, klimatyczna sesja zdjęciowa, lekko bufiaste rękawy, wąskie, dopasowane mankiety, kołnierz w stylu retro, piękne, oblekane guziki. Niby klasyczna, a jednak szalenie oryginalna, niby wyrazista, a jednak ponadczasowa. Najbardziej zaskoczyło nas jednak to, że koszula, która skradła nasze serca, pochodzi od polskiej projektantki i nie kosztuje fortuny. Karolina Naji – sprawczyni całego zamieszania jest absolwentką projektowania w Łodzi, a marka zrodziła się z prozaicznego powodu – projektantka nie mogła znaleźć idealnej koszuli, dlatego postanowiła stworzyć ją sama. Tak po nitce do kłębka powstała marka specjalizująca się w koszulach, które zachwycają iście paryską nonszalancją i włoskim dolce vita. Odezwaliśmy się do Karoliny, która od razu zgodziła się udzielić nam krótkiego wywiadu. Przepytaliśmy ją nie na żarty – zapytaliśmy o pomysł na markę,…

  • Zestawienie ubrań Bottega Veneta.
    MODA

    (New) Bottega Veneta – nowy wymiar luksusu?

    Kiedy w instagramową wyszukiwarkę wpisuję hasztag #newbottega, na ekranie mojego telefonu pojawia się prawie 12 tysięcy postów. Czy jestem zdziwiona? Absolutnie nie, w końcu ostatnie Tygodnie Mody zdecydowanie należały do włoskiej marki Bottega Veneta. Na ulicach Madiolanu, Nowego Jorku, Paryża i Londynu królowały pikowane klapki na obcasie, kopertówka pouch, płaskie botki w męskim stylu i skórzane total looki. Dzieje się magia – zapomniana niegdyś marka dziś bije rekordy popularności, jej „flagowe” produkty (np. wspomniane botki na płaskiej podeszwie) są permanentnie wyprzedane, a magazyny modowe z uwielbieniem rozpisują się o każdej nowej kolekcji. Co stoi za spektakularnym sukcesem włoskiego domu mody? Czy marka Bottega Veneta faktycznie jest bastionem subtelnego i minimalistycznego luksusu? *** Luksus made in 1966 Cofnijmy się do początków marki. Założona 1966 roku przez Michela Taddei oraz Renzo Zengario Bottega Veneta ( dosłownie wenecki sklep) początkowo zajmowała się  rzemieślniczym wytwarzaniem skórzanych toreb. Jej znakiem rozpoznawczym stała się oryginalna technika wykonywania dodatków – torebki były plecione, a charakterystyczny sposób wyplatania warkoczy z kawałków skóry, stworzony przez założycieli  w 1975 roku nosi nazwę intrecciato (z włoskiego warkocz) i jest wykorzystywany w marce do dziś. Kiedy w latach 70. w świecie mody panowała wszechobecna logomania, założyciele Bottega Veneta poszli pod prąd, zrezygnowali z…