• Czarna lniana sukienka z bufiastymi rękawami, torebką typu koszyk oraz srebrnymi dodatkami.
    MODA,  STYLIZACJE

    Szerokie spojrzenie na ramiona, czyli o tym, jak pokochałam bufiaste rękawy

    Muszę się Wam przyznać, że konsekwencja (chyba w każdym aspekcie życia!) zdecydowanie nie jest moją mocną stroną. Dlaczego? Nie raz zaklinałam się na wszystko w świecie, że nigdy nie włożę szerokich spodni, z niechęcią spoglądałam na plisowane spódnice, długość midi była dla mnie czymś nie do przyjęcia, proste, basicowe ubrania wiały nudą, a wyznacznikiem stylu była dla mnie spektakularność i oryginalność. To jednak zamierzchła przeszłość – z biegiem lat moje spojrzenie na modę zmieniło się o 180 stopni, a sformułowanie „nigdy tego nie włożę” na stałe zostało wykreślone z mojego słownika. *** Lata 80. i Ania z Zielonego Wzgórza? Mocno podkreślone i rozbudowane ramiona kojarzyły mi się z modowymi koszmarkami – kiedy słyszałam hasło „bufiaste rękawy”, oczyma wyobraźni widziałam XIX- wieczne arystokratki w ogromnych sukniach, gwiazdy estrady  lat 80. z mocno podkreślonymi ramionami, trwałą ondulacją i błękitnym cieniem na powiekach i… Anię z Zielonego Wzgórza, której efektowna  suknia z bufiastymi rękawami spędzała sen z powiek. Przez długi czas kompletnie nie dostrzegałam modowego potencjału podkreślonych ramion – poczułam do nich miętę kilka lat temu, kiedy oglądałam zdjęcia mody ulicznej z Fashion Weeków. Moja modowa intuicja podpowiedziała mi, że to świetny krój dla mnie. Nie pomyliła się. Boho, romantyzm i minimalizm Sukienka,…

  • Czarne i czerwone buty ze skóry z liści ananasa- Pinatexu.
    Bohema clothing,  MODA,  POLSKIE MARKI,  SLOW FASHION

    Czy skóra z liści ananasa wkrótce zdetronizuje tradycyjną skórę? 

    Wydaje się, że w świecie, w którym liczy się „mieć”, a nie „być” kwestie etycznej i zrównoważonej mody schodzą na dalszy plan. Przemysł modowy urasta do rangi krwiożerczej bestii, dla której liczy się wyłącznie wielomiliardowy zysk, a troska o środowisko naturalne i niepokój o dalsze losy planety to szukanie „dziury w całym”. Wierzcie mi – jeszcze do niedawna tak było. Dziś jednak jasno i wyraźnie widzimy, że w ciągu kilkudziesięciu lat zbyt sobie pofolgowaliśmy, a rozpasany do granic możliwości konsumpcjonizm zaczyna zbierać żniwo. Branża mody spuszcza z tonu, bije się w pierś, pokornie spuszcza głowę i szuka nowych, ekologicznych rozwiązań, które (chociażby w najmniejszym stopniu) ulżą zniszczonej Matce Ziemi. Czy skóra z liści ananasa, czyli Pinatex okaże się modowym superbohaterem i otworzy nowy rozdział w branży mody? *** Czas na alternatywę dla tradycyjnej skóry? Jeszcze do niedawna uosobieniem luksusu dla większości ludzi na świecie były futra i naturalne skóry – cztery lata temu światowy rynek akcesoriów skórzanych wart był aż 46 miliardów dolarów – to jednak nie koniec –  szacuje, że do 2022 roku jego wartość przekroczy 100 miliardów dolarów. Rynek skórzanych dóbr luksusowych to żyła złota, ale w ciągu ostatnich kilku lat wiele się zmieniło – najpopularniejsze domy mody…

  • Sukienki z różnych materiałów odzieżowych, które nosimy. Pomarańczowa sukienka z wiskozy i granatowa sukienka z lnu.
    MODA,  SLOW FASHION

    Zerknij na metkę, czyli rzut oka na materiały, które najczęściej nosimy

    Według mojego pierwotnego założenia ten artykuł miał opowiadać o tym, jak bardzo szkodliwy i paskudny jest poliester. Byłam bojowo nastawiona, doskonale wiedziałam, co złego mogę powiedzieć o tym syntetycznym materiale i wierzcie mi – naprawdę chciałam dać mu do wiwatu. Mój misterny plan jednak nijak miał się do rzeczywistości, bo kiedy zagłębiłam się w tematykę materiałów, które najczęściej nosimy, to zrobiłam wielkie oczy. *** Nie taki diabeł straszny? Poliester jest zły i szkodliwy, to fakt, ale powszechnie lubiana i wychwalana bawełna też ma swoje za uszami, a ceniona przez wielu wiskoza wcale nie jest od niej lepsza. W tym wypadku potyczka jeden na jeden z poliestrem nie miała najmniejszego sensu, dlatego musiałam ugryźć temat w inny sposób. W branży mody nie ma idealnego materiału „bez skazy”, postanowiłam więc raz na zawsze rozprawić się z najpopularniejszymi tkaninami goszczącymi w naszych szafach, z ich wadami i zaletami. Kiedy powiem sobie dość? Co jest największym problemem współczesnej mody? Szkodliwe, syntetyczne materiały, zatruwające środowisko fabryki, a może nieetyczna produkcja? Jej zmorą jest brak umiaru i racjonalnego podejścia do kupowania, bo przecież (modnych) ubrań nigdy dość – konsumujemy i produkujemy ubrania  na potęgę i tu jest pies pogrzebany. W kontekście rozmów na temat przemysłu modowego…

  • MODA

    Szkiełko i oko, czyli opowieść o okularach przeciwsłonecznych

    Niekwestionowany symbol lata, ulubiony gadżet gwiazd i celebrytów, najlepszy sposób na podrasowanie stylizacji? Okulary przeciwsłoneczne! Szturmem podbiły modę i popkulturę, zyskały miano jednego z najbardziej stylowych akcesoriów i rozkochały w sobie rzesze ludzi. I choć dziś wydaje się nam, że są wynalazkiem XX wieku, to ich historia sięga dużo, dużo dalej. Co je łączy z chińskim wymiarem sprawiedliwości, Eskimosami i… chorobą weneryczną? Już wszystko tłumaczę! *** Sędziowie i spółka Będziecie zaskoczeni, ale pierwsze okulary najprawdopodobniej zostały wynalezione w Chinach w XII wieku – były to lekko przydymione, płaskie płytki kwarcu ( wyobrażam je sobie jako coś na kształt lennonek). Jaką pełniły funkcję? Poprawiały widzenie, chroniły przed palącym słońcem? Zdecydowanie nie: mówi się, że oczy zdradzają zbyt wiele, dlatego pierwsze okulary były formą kamuflażu – ukrywały emocje i reakcje sędziego podczas procesu. Kolejnymi „miłośnikami” okularów przeciwsłonecznych byli Inuici, czyli Eskimosi. Ostre słoneczne światło odbijające się od śniegu i lodu raziło ich oczy, dlatego znaleźli na to sposób – z kości lub z drewna konstruowali coś na kształt okularów. Stworzony przez nich wynalazek nie miał szkieł, ale  jedynie wydrążone poziome szpary, dzięki którym promienie słońca nie były tak dokuczliwe. Kiedy powstały okulary przeciwsłoneczne z prawdziwego zdarzenia? W 1752 roku stworzył je Brytyjczyk…

  • Letnia sukienka.
    STYLIZACJE

    Letnia sukienka w wielkim mieście

    Bywają dni, kiedy podchodzę do szafy i mechanicznie wyciągam z niej proste spodnie i biały t-shirt. Wkładam ulubione mokasyny, włosy związuję w luźny kucyk, na nos wkładam duże okulary, a jedyną biżuterię stanowi złoty zegarek. Czasami jednak mam ochotę zaszaleć, porzucić na moment minimalizm, włożyć coś, co podkreśli moją sylwetkę i pozwoli mi poczuć się super kobieco. To idealny czas na wyciągniecie z szafy letniej sukienki. *** Upalne dni rządzą się swoimi prawami, dlatego gdy temperatura wzrasta do 30 stopni, bez żalu rzucam w kąt długie spodnie. Do gry wkraczają letnie sukienki i klapki, które w gorące dni stanowią mój codzienny uniform. Kiedy chodzę do pracy, najczęściej decyduje się na te luźne o długości midi, uwielbiam kopertowe kroje i długie rękawy (wierzcie mi, 90% moich wszystkich sukienek tak wygląda). Weekend to już zupełnie inna bajka – stawiam na kobiecość, odkryte ramiona i mocno podkreśloną talię. „To coś” Długo marzyłam o prostej, dopasowanej sukience, która będzie miała w sobie „to coś”. Sklepy kuszą bogatym wyborem, ale w gąszczu falbanek, stylu boho i poliestru trudno mi było znaleźć coś dla siebie. Kilka miesięcy temu, zupełnie przez przypadek w Zarze wpadł mi w oko ciekawy wzór. Niczym rasowy myśliwy chwyciłam wieszak i….zobaczyłam na…

  • Różowa satynowa opaska do włosów Zoria Koncept.
    MODA,  POLSKIE MARKI,  SLOW FASHION,  Zoria Koncept

    Opaski niczym talizmany – poznajcie Zoria Koncept

    W rankingach najgorętszych trendów sezonu wiosna-lato 2019 nie mają sobie równych, pojawiają się na wybiegach luksusowych marek, lansują je modowe magazyny i blogerki, szturmem podbijają sieciówki i ulice. Opaski do włosów, bo o nich mowa, to w lipcu 2019 nieodłączny element stylizacji. Na polskim rynku co rusz pojawiają się nowe marki serwujące morze dodatków, które w mig mają podbić serca modowych maniaczek. Większość z nich nie wzbudza mojego entuzjazmu, ale w gąszczu różnorodnych brandów odkrywam coś, co zachwyca mnie delikatnością, skromnością i prostotą. Zoria Koncept to marka tworząca opaski i akcesoria do włosów zupełnie inne niż wszystkie. *** Kiedy wchodzę na stronę internetową marki Zoria Koncept, bez reszty zatapiam się w sielankowych zdjęciach akcesoriów do włosów (ich autorką jest utalentowana Ada Gruszka). Magiczny, zielony ogród, kwiaty, dziewczęce sukienki, pełna naturalność. Z fotografii bije lekkość i bezpretensjonalność, a brylujące na nich satynowe opaski i akcesoria do włosów zachwycają swoją elegancją i prostotą. Są oryginalne, stylowe i ponadczasowe, czarują delikatnością. Marka jest młoda, świeża i szalenie interesująca – wszystkie akcesoria wykonywane są ręcznie w Polsce, a dewizą jej założycielek jest dbałość o detale i ogromna pasja. Wrodzona ciekawość nie pozwala przejść mi obojętnie obok Zoria Koncept, dlatego proszę założycielki o wywiad. Chcę…