• MODA

    Jak koronawirus zmieni branżę mody?

    Liczyliśmy się z wizją ogromnej katastrofy, spodziewaliśmy się dramatycznego kataklizmu rodem z hollywoodzkiego filmu, który Matka Ziemia zgotuje nam w odwecie za setki lat ekologicznej niefrasobliwości. Zagrożenie nadeszło jednak z innej strony – wykuło się w chińskiej prowincji Wuhan. Cząsteczka o średnicy od 60 do 140 nanometrów otrzymała nazwę SARS-Cov-2, w ciągu 4 miesięcy rozprzestrzeniła się na całym świecie, a nasza rzeczywistość zadrżała w posadach. *** Kryzys = kłopoty Dostało się wszystkim, praktycznie bez wyjątków. Niemalże każda branża na świecie boleśnie odczuwa skutki pandemii, a ekonomiści straszą, że największe kłopoty dopiero przed nami. Mocno oberwało się branży mody, która w czasach prosperity uważana była za jeden z najbardziej dochodowych sektorów gospodarki. „Uważana” – słowo klucz, czas przeszły, bo w ciągu ostatnich kilku tygodni rzeczywistość zmieniła się nie do poznania. Odwołane pokazy i tygodnie mody, zamknięte butiki i centra handlowe, wstrzymane fabryki i manufaktury, zamknięci w domach ludzie, dużo mniej pieniędzy, drastyczna zmiana nawyków konsumenckich. Czas świetności sektora fashion (póki co) przeminął, a na horyzoncie majaczą niewyobrażalne kłopoty. Dziś branża mody z ogromnym niepokojem spogląda w przyszłość. Nie ma się co oszukiwać – ma powody do zmartwień. Kiedy pod koniec marca pisałam tekst pt. „Minimalizm skutkiem koronawirusa”, podeszłam do sprawy dość…

  • LIFESTYLE,  MODA

    Homewear w roli głównej, czyli dress code w czasach kwarantanny

    Ostatnie tygodnie są dla mnie niezbitym dowodem na to, że moda jest doskonałym odzwierciedleniem nastrojów społecznych, ekonomicznych i gospodarczych. Nowa, surrealistyczna rzeczywistość, w której tkwimy od kilku tygodni, przypomina kiepski film katastroficzny i wpływa nie tylko na nasz nastrój i nastawienie do życia, ale także na to, jak wyglądamy. Czujemy niepewność i niepokój, przyszłość nie napawa nas optymizmem, dlatego… kompletnie nie dziwi fakt, że chowamy się w domu ubrani w miękkie dresy i w napięciu czekamy na to, co będzie dalej. *** Dres = porażka? „Spodnie dresowe są oznaką porażki. Zakładając je, wysyłasz sygnał, że straciłeś kontrolę nad swoim życiem” – wierzcie mi, kiedy jakiś czas temu przeczytałam ten cytat Karla Lagerfelda, to parsknęłam śmiechem i popukałam się w głowę. Dziś patrzę na to ostre stwierdzenie trochę inaczej – kiedy piszę ten tekst, mija prawie miesiąc od ogłoszenia kwarantanny, jestem zrośnięta z moją bluzą z kapturem, w której chodzę non stop, motywacja i kreatywność pełzają gdzieś po podłodze, a ja czuję się jak życiowy nieudacznik. Dla jasności – nie chodzi mi o to, by w tej sytuacji udowodnić Wam, że dres równa się porażka, nic z tych rzeczy. Chcę Wam jednak pokazać, że na pozór niegroźny, domowy, komfortowy homewear noszony…

  • LIFESTYLE,  MODA

    Minimalizm skutkiem koronawirusa?

    Zdecydowanie nie byliśmy gotowi na nową rzeczywistość, która jak grom z jasnego nieba spadła na nas z dnia na dzień. W końcu jeszcze kilkanaście dni temu życie wyglądało zwyczajnie: chodziliśmy do pracy, biegaliśmy po centrach handlowych, spotykaliśmy się ze znajomymi, podróżowaliśmy z jednego końca świata na drugi. „Normalność”, którą znamy i kochamy, póki co odeszła w niepamięć, a my – zdani na łaskę wirusa SARS-CoV-2 nie wiemy, czy, i kiedy wrócimy do „naszej” rzeczywistości. W spowodowanym epidemią zamieszaniu mocno zwalniamy i chcąc nie chcąc zastanawiamy się nad tym, co jest w życiu niezbędne. *** Kwarantanna konsumpcji? 9 marca Li Edelkoort jedna z najbardziej wpływowych trendseterek udzieliła magazynowi „Dezeen” wywiadu, w którym mówi o tym, jaki wpływ na świat i konsumpcję będzie miał panoszący się po świecie koronawirus. Według Edelkoort czeka nas „globalna recesja na niespotykaną wcześniej skalę, ale ostatecznie pozwoli to ludzkości zresetować swoje wartości”. Czytając dalej, trafiam na fragment, w którym pochodząca z Holandii ekspertka mówi: „Wygląda na to, że masowo wkraczamy w kwarantannę konsumpcji, nauczymy się znowu, jak być szczęśliwym, posiadając jedną sukienkę, czytając zapomnianą książkę”. Jeszcze kilka dni temu z uznaniem kiwałam głową i myślałam sobie „ma rację jak nic!”. Wiedziałam, że sytuacja, w której jako konsumenci…

  • Normcore, zwyczajny sposób ubierania.
    LIFESTYLE,  MODA,  TRENDY

    Normcore, czyli hardcore’owo normalny trend

    Choć na zdjęciach street fashion z Fashion Weeków prym wiodą fantazyjne stylizacje z najnowszymi trendami w roli głównej, to „zwykli śmiertelnicy” nie brylujący na ulicach Stolic Mody stawiają na wygodę i funkcjonalność w postaci oversize’owych płaszczy, prostych jeansów, basicowych bluz, białych sneakersów i wełnianych czapek beanie. Dlaczego? Współczesna moda uwodzi i hipnotyzuje, ale równie często męczy i przytłacza, jest szalenie konsumpcjonistyczna i dyktatorska. Nowy sezon, nowe trendy, nowy kolor sezonu, nowy must have. W dobie wszechobecnego pędu człowiek tęskni za prostotą i potrzebuje czegoś… ekstremalnie normalnego. Na ratunek przychodzi normcore. *** Nic nowego? Podchodząc do sprawy z czysto logicznego punktu widzenia, „zwyczajny” sposób ubierania się nie jest niczym nowym i odkrywczym – w końcu ludzie, którzy nie przejmują się tym, co dyktują wybiegi i modowe magazyny istnieją od zawsze. W kwestii ubioru stają na wygodę i funkcjonalność, nie zaprzątają sobie głowy najnowszymi trendami, bo najzwyczajniej w świecie mają ciekawsze rzeczy do zrobienia. Skoro więc „normalny” styl ubierania się nie jest niczym odkrywczym, to dlaczego w modowym słowniku nagle pojawiło się pojęcie „normcore”? Wszystko zaczęło się w 2013 roku, kiedy to nowojorska agencja K-HOLE zajmująca się przewidywaniem trendów w swoim raporcie umieściła słowo „normcore” i ogłosiła, że nadchodzi nowy styl życia.…

  • Czarne botki i szpilki ze skóry z kaktusa Bohemian Clothing.
    Bohema clothing,  MODA,  POLSKIE MARKI

    Buty ze skóry z kaktusa? Proszę bardzo!

    Choć na pierwszy rzut oka pojęcie „skóra roślinna” wydaje się paradoksem, to polska marka Bohema Clothing (po raz kolejny!) udowadnia, że wegański, ekologiczny i wyprodukowany z roślin surowiec staje się poważną konkurencją dla zwierzęcej skóry. Zaczęło się od wykorzystywania skóry wyprodukowanej z liści ananasa, pod koniec grudnia 2019 roku marka Bohema Clothing zrobiła kolejny krok do przodu i… wypuściła na rynek buty ze skóry z kaktusa. *** Moda z zasadami Kiedy czytamy informację prasową otrzymaną od Bohema Clothing, naszą uwagę przykuwają trzy pojęcia: ekologia, zrównoważone podejście do mody i ręczna, rzemieślnicza produkcja. Marka nie tylko mówi o swoich priorytetach, ale każdym nowym produktem udowadnia, że tworzona w Polsce moda może być piękna, innowacyjna i co najważniejsze: wolna od okrucieństwa. Dbamy o to, aby wszystkie nasze produkty wytwarzane były w sposób odpowiedzialny i świadomy, z poszanowaniem planety, zwierząt i wszystkich ludzi mających z nimi do czynienia – zarówno tych, którzy je tworzą, jak i tych, którzy je noszą. To jest dla nas zrównoważona moda – mówi nam Wioletta Wiertel, Communication Manager marki. Prawdziwym przełomem na rynku były buty wykonane ze skóry ananasa – pisaliśmy o nich w sierpniu (zobacz nasz wpis o butach ze skóry z liści ananasa) i już wtedy byliśmy…

  • Zestawienie ubrań Bottega Veneta.
    MODA

    (New) Bottega Veneta – nowy wymiar luksusu?

    Kiedy w instagramową wyszukiwarkę wpisuję hasztag #newbottega, na ekranie mojego telefonu pojawia się prawie 12 tysięcy postów. Czy jestem zdziwiona? Absolutnie nie, w końcu ostatnie Tygodnie Mody zdecydowanie należały do włoskiej marki Bottega Veneta. Na ulicach Madiolanu, Nowego Jorku, Paryża i Londynu królowały pikowane klapki na obcasie, kopertówka pouch, płaskie botki w męskim stylu i skórzane total looki. Dzieje się magia – zapomniana niegdyś marka dziś bije rekordy popularności, jej „flagowe” produkty (np. wspomniane botki na płaskiej podeszwie) są permanentnie wyprzedane, a magazyny modowe z uwielbieniem rozpisują się o każdej nowej kolekcji. Co stoi za spektakularnym sukcesem włoskiego domu mody? Czy marka Bottega Veneta faktycznie jest bastionem subtelnego i minimalistycznego luksusu? *** Luksus made in 1966 Cofnijmy się do początków marki. Założona 1966 roku przez Michela Taddei oraz Renzo Zengario Bottega Veneta ( dosłownie wenecki sklep) początkowo zajmowała się  rzemieślniczym wytwarzaniem skórzanych toreb. Jej znakiem rozpoznawczym stała się oryginalna technika wykonywania dodatków – torebki były plecione, a charakterystyczny sposób wyplatania warkoczy z kawałków skóry, stworzony przez założycieli  w 1975 roku nosi nazwę intrecciato (z włoskiego warkocz) i jest wykorzystywany w marce do dziś. Kiedy w latach 70. w świecie mody panowała wszechobecna logomania, założyciele Bottega Veneta poszli pod prąd, zrezygnowali z…