• LIFESTYLE,  MODA

    Minimalizm skutkiem koronawirusa?

    Zdecydowanie nie byliśmy gotowi na nową rzeczywistość, która jak grom z jasnego nieba spadła na nas z dnia na dzień. W końcu jeszcze kilkanaście dni temu życie wyglądało zwyczajnie: chodziliśmy do pracy, biegaliśmy po centrach handlowych, spotykaliśmy się ze znajomymi, podróżowaliśmy z jednego końca świata na drugi. „Normalność”, którą znamy i kochamy, póki co odeszła w niepamięć, a my – zdani na łaskę wirusa SARS-CoV-2 nie wiemy, czy, i kiedy wrócimy do „naszej” rzeczywistości. W spowodowanym epidemią zamieszaniu mocno zwalniamy i chcąc nie chcąc zastanawiamy się nad tym, co jest w życiu niezbędne. *** Kwarantanna konsumpcji? 9 marca Li Edelkoort jedna z najbardziej wpływowych trendseterek udzieliła magazynowi „Dezeen” wywiadu, w którym mówi o tym, jaki wpływ na świat i konsumpcję będzie miał panoszący się po świecie koronawirus. Według Edelkoort czeka nas „globalna recesja na niespotykaną wcześniej skalę, ale ostatecznie pozwoli to ludzkości zresetować swoje wartości”. Czytając dalej, trafiam na fragment, w którym pochodząca z Holandii ekspertka mówi: „Wygląda na to, że masowo wkraczamy w kwarantannę konsumpcji, nauczymy się znowu, jak być szczęśliwym, posiadając jedną sukienkę, czytając zapomnianą książkę”. Jeszcze kilka dni temu z uznaniem kiwałam głową i myślałam sobie „ma rację jak nic!”. Wiedziałam, że sytuacja, w której jako konsumenci…

  • Normcore, zwyczajny sposób ubierania.
    LIFESTYLE,  MODA

    Normcore, czyli hardcore’owo normalny trend

    Choć na zdjęciach street fashion z Fashion Weeków prym wiodą fantazyjne stylizacje z najnowszymi trendami w roli głównej, to „zwykli śmiertelnicy” nie brylujący na ulicach Stolic Mody stawiają na wygodę i funkcjonalność w postaci oversize’owych płaszczy, prostych jeansów, basicowych bluz, białych sneakersów i wełnianych czapek beanie. Dlaczego? Współczesna moda uwodzi i hipnotyzuje, ale równie często męczy i przytłacza, jest szalenie konsumpcjonistyczna i dyktatorska. Nowy sezon, nowe trendy, nowy kolor sezonu, nowy must have. W dobie wszechobecnego pędu człowiek tęskni za prostotą i potrzebuje czegoś… ekstremalnie normalnego. Na ratunek przychodzi normcore. *** Nic nowego? Podchodząc do sprawy z czysto logicznego punktu widzenia, „zwyczajny” sposób ubierania się nie jest niczym nowym i odkrywczym – w końcu ludzie, którzy nie przejmują się tym, co dyktują wybiegi i modowe magazyny istnieją od zawsze. W kwestii ubioru stają na wygodę i funkcjonalność, nie zaprzątają sobie głowy najnowszymi trendami, bo najzwyczajniej w świecie mają ciekawsze rzeczy do zrobienia. Skoro więc „normalny” styl ubierania się nie jest niczym odkrywczym, to dlaczego w modowym słowniku nagle pojawiło się pojęcie „normcore”? Wszystko zaczęło się w 2013 roku, kiedy to nowojorska agencja K-HOLE zajmująca się przewidywaniem trendów w swoim raporcie umieściła słowo „normcore” i ogłosiła, że nadchodzi nowy styl życia.…

  • Moda zrównoważona jest trendem długoterminowym.
    SLOW FASHION

    Moda zrównoważona, czyli jaka?

    W maju 2007 magazyn Vogue opublikował tekst „Earth to fashion”, w którym pada stwierdzenie, że zrównoważona moda wydaje się nie być trendem krótkoterminowym, ale takim, który może przetrwać wiele sezonów. Napisane 13 lat temu zdanie stało się zapowiedzią rewolucji w branży fashion i zapoczątkowało wnikliwe przyglądanie się szeroko pojętej modzie. Dziś, w styczniu 2020 roku sformułowanie „moda zrównoważona” jest odmieniana przez wszystkie przypadki. *** Rok przełomów w branży mody? W 2019 roku w temacie zrównoważonej mody działo się naprawdę sporo: na początku roku uruchomiono sojusz ONZ na rzecz zrównoważonej mody, w czerwcu Francja wprowadziła zakaz niszczenia niesprzedanych dóbr modowych, oraz zobligowała producentów i sprzedawców do przekazywania darowizn, ich ponownego wykorzystania lub recyklingu, w lipcu Szwedzki Fashion Week został odwołany z powodów ekologicznych, na sierpniowym szczycie G7 uchwalono „Fashion Pact” – ponad 150 modowych marek wyraziło chęć działań na rzecz poprawy środowiska naturalnego, sieciówkowi giganci tacy jak H&M i Zara zadeklarowali konkretne kroki w stronę zrównoważonej mody (m.in. stosowanie tkanin wyprodukowanych w sposób zrównoważony), a w popularnych sklepach z ubraniami często pojawiają się pojemniki na niechciane ubrania. Co szalenie istotne, wszystko wskazuje na to, że 2020 rok może być jeszcze bardziej przełomowy – raport The State of Fashion 2020 jasno komunikuje,…

  • Czarne botki i szpilki ze skóry z kaktusa Bohemian Clothing.
    Bohema clothing,  MODA,  POLSKIE MARKI

    Buty ze skóry z kaktusa? Proszę bardzo!

    Choć na pierwszy rzut oka pojęcie „skóra roślinna” wydaje się paradoksem, to polska marka Bohema Clothing (po raz kolejny!) udowadnia, że wegański, ekologiczny i wyprodukowany z roślin surowiec staje się poważną konkurencją dla zwierzęcej skóry. Zaczęło się od wykorzystywania skóry wyprodukowanej z liści ananasa, pod koniec grudnia 2019 roku marka Bohema Clothing zrobiła kolejny krok do przodu i… wypuściła na rynek buty ze skóry z kaktusa. *** Moda z zasadami Kiedy czytamy informację prasową otrzymaną od Bohema Clothing, naszą uwagę przykuwają trzy pojęcia: ekologia, zrównoważone podejście do mody i ręczna, rzemieślnicza produkcja. Marka nie tylko mówi o swoich priorytetach, ale każdym nowym produktem udowadnia, że tworzona w Polsce moda może być piękna, innowacyjna i co najważniejsze: wolna od okrucieństwa. Dbamy o to, aby wszystkie nasze produkty wytwarzane były w sposób odpowiedzialny i świadomy, z poszanowaniem planety, zwierząt i wszystkich ludzi mających z nimi do czynienia – zarówno tych, którzy je tworzą, jak i tych, którzy je noszą. To jest dla nas zrównoważona moda – mówi nam Wioletta Wiertel, Communication Manager marki. Prawdziwym przełomem na rynku były buty wykonane ze skóry ananasa – pisaliśmy o nich w sierpniu (zobacz nasz wpis o butach ze skóry z liści ananasa) i już wtedy byliśmy…

  • 3 kolekcja biżuterii ParelParel inspirowana twórczością Clode Lalanne.
    Parel Parel,  POLSKIE MARKI

    Zakochane w sztuce, czyli trzecia kolekcja biżuterii ParelParel

    Najpierw sztuka starożytna, chwilę później Salvador Dali i Mae West, teraz botaniczno-surrealistyczne inspiracje prosto od francuskiej artystki Claude Lalanne. Projektantki biżuteryjnej marki ParelParel nie kryją swojej miłości do sztuki, a ich trzecia kolekcja jest najlepszym dowodem na to, że subtelna biżuteria doprawiona szczyptą fascynacji współczesną sztuką, jest połączeniem idealnym. *** Sztuka jest nam szalenie bliska i ma ona ogromny wpływ na projekty ParelParel. Nasze wyjazdy zagraniczne często podporządkowane są wyłącznie wystawom, jakie w danym czasie odbywają się na świecie. Najbardziej inspiruje nas okres secesji, art nuvo oraz sztuka współczesna, w ostatnim czasie pochylamy się nad pracami surrealistycznymi, pozwalającymi wyjść poza przyjęte normy społeczne, burzące porządek rzeczywistości – od takiego stwierdzenia rozpoczyna się rozmowa z założycielkami marki. Fascynacja sztuką to nieodłączny element każdej kolekcji ParelParel. Tym razem projektantki wzięły na warsztat twórczość francuskiej artystki Claude Lalanne, której znakiem  rozpoznawczym są motywy flory i fauny okraszone nutą surrealizmu i szczyptą secesji. Artystka tworzyła w charakterystyczny  sposób – jej dzieła  często powstawały z naturalnych kwiatów, liści i gałęzi, zalewanych miedzią lub pozłacanym brązem. Nasza nowa kolekcja jest hołdem dla życia i twórczości niedawno zmarłej artystki Claude Lalanne, francuskiej rzeźbiarki i projektantki, której prace podziwiałyśmy od lat. Nie miałyśmy wątpliwości, że trzecia kolekcja ParelParel…

  • Czarna koszula Bella Dots od Karolina Naji.
    Karolina Naji,  POLSKIE MARKI

    Koszule Karolina Naji, czyli paryski szyk made in Poland

    O białej koszuli powiedziano już wszystko – że jest klasyczna, ponadczasowa, niezbędna w szafie każdej kobiety. W końcu to podstawa stylizacji, idealna zarówno na co dzień, jak i od święta, niezależnie od pory roku. Niektórzy mówią, że im prostsza, tym lepsza, inni wybierają szalone wariacje z bufiastymi rękawami i falbanami w roli głównej. Czy jest coś pomiędzy opcją numer jeden a opcją numer dwa? *** Jakiś czas temu, gdzieś na Instagramie natknęliśmy się na reklamę koszul – zmysłowe ujęcia, przepiękna, klimatyczna sesja zdjęciowa, lekko bufiaste rękawy, wąskie, dopasowane mankiety, kołnierz w stylu retro, piękne, oblekane guziki. Niby klasyczna, a jednak szalenie oryginalna, niby wyrazista, a jednak ponadczasowa. Najbardziej zaskoczyło nas jednak to, że koszula, która skradła nasze serca, pochodzi od polskiej projektantki i nie kosztuje fortuny. Karolina Naji – sprawczyni całego zamieszania jest absolwentką projektowania w Łodzi, a marka zrodziła się z prozaicznego powodu – projektantka nie mogła znaleźć idealnej koszuli, dlatego postanowiła stworzyć ją sama. Tak po nitce do kłębka powstała marka specjalizująca się w koszulach, które zachwycają iście paryską nonszalancją i włoskim dolce vita. Odezwaliśmy się do Karoliny, która od razu zgodziła się udzielić nam krótkiego wywiadu. Przepytaliśmy ją nie na żarty – zapytaliśmy o pomysł na markę,…